DLACZEGO KOBIETA JEST BARDZIEJ NARAŻONA NA ZAKAŻENIE HIV?

 

Nie przedostała się do publicznej świadomości informacja, że pierwsze przypadki AIDS u kobiet rozpoznano krótko po stwierdzeniu go u mężczyzn, już w początkach lat osiemdziesiątych. W poszukiwaniu dróg zakażenia szybko okazało się, iż czynnik powodujący AIDS przenosi się w kontaktach seksualnych, zarówno homoseksualnych, jak i heteroseksualnych – czyli w kontaktach seksualnych zarówno między mężczyznami, jak i między kobietą a mężczyzną. Kobiety częściej niż mężczyźni zakażają się HIV w konsekwencji kontaktów heteroseksualnych: zakażenie HIV łatwiej przenosi się z mężczyzny na kobietę niż z kobiety na mężczyznę, w krajach rozwiniętych więcej mężczyzn niż kobiet zakażonych jest HIV, co powoduje, że kobieta ma większe ryzyko spotkania mężczyzny zakażonego HIV; odwrotne proporcje są w krajach afrykańskich, leżących na południe od Sahary, gdzie liczba zakażonych HIV kobiet jest większa niż mężczyzn.
Na łatwiejsze przenoszenie się HIV z mężczyzny na kobietę składa się wiele przyczyn. Jedną z nich jest różnica w budowie anatomicznej narządów płciowych.

Błona śluzowa pochwy i szyjki macicy jest wrażliwa na zakażenie HIV. U mężczyzny wrażliwe na zakażenie są: niewielka obwódka błony śluzowej wokół ujścia cewki moczowej, a także wewnętrzna warstwa pod napletkiem.

Różnica wielkości wrażliwych powierzchni jest więc bardzo wyraźna. Ponadto nasienie pozostaje po wytrysku w narządach płciowych kobiety, co wydłuża znacznie czas kontaktu HIV z wrażliwą na zakażenie powierzchnią błony śluzowej. Próby skrócenia tego czasu poprzez wypłukiwanie nasienia są ryzykowne, mogą spowodować uszkodzenia ułatwiające wniknięcie wirusa. Mężczyzna w tym samym czasie jest już „na zewnątrz”, może udać się do łazienki i dokładnie wymyć wodą i mydłem, co kończy jego ewentualny kontakt z wirusem.

Dodatkowo ryzyko zakażenia kobiety zwiększa istnienie zmian zapalnych narządów płciowych, które czasem nie powodują żadnych dolegliwości, pozostają więc niezauważone. Wszelkie techniki seksualne powodujące obrażenia, otarcia czy zranienia błony śluzowej pochwy także zwiększają ryzyko zakażenia. Ryzyko zakażenia HIV jest większe u młodych kobiet – dziewcząt, a później także u kobiet będących w okresie menopauzy. U kobiet do około 20 roku życia pochwa wydziela mniej śluzu, co dodatkowo zwiększa ryzyko wystąpienia urazów, dotyczy to także kobiet będących w okresie menopauzy.

Dlatego bardzo ważnym czynnikiem zapobiegania zakażeniu HIV, a także innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową, jest wizyta u ginekologa, przynajmniej raz w roku, nawet jeżeli nie ma żadnych niepokojących objawów. Tylko lekarz może sprawdzić, czy Twoje narządy płciowe są zdrowe, czy nic złego się nie dzieje.Zdarza się często, że partnerzy nakłaniają młode dziewczyny do podjęcia decyzji o rozpoczęciu aktywności seksualnej. Nie zawsze jest to wtedy własna, przemyślana, zaplanowana decyzja, więc stosunek odbywa się w napięciu i poczuciu winy. To sprawia, że organizm młodej kobiety nie funkcjonuje prawidłowo: mięśnie pochwy są napięte, sama pochwa jest sucha, gdyż nie wydziela się śluz, stosunek jest bolesny. W konsekwencji może dojść do otarć i uszkodzeń błony śluzowej, zwiększających ryzyko zakażenia HIV i innymi drobnoustrojami chorobotwórczymi.

Pierwszy w życiu kontakt seksualny stanowi dla kobiety duże ryzyko zakażenia, jeżeli mężczyzna jest zakażony HIV.
Kobiety często zmieniające partnerów seksualnych są narażone na większe ryzyko spotkania zakażonego HIV mężczyzny niż mające tylko jednego, zdrowego partnera.

Ale nie jest też prawdą, że dokonanie tylko jednego w życiu „skoku w bok” jest bezpieczne. Ten jedyny, przygodny partner może być przecież zakażony HIV, a niewinna „chwila zapomnienia” może się skończyć zakażeniem.
Wierność tylko jednemu partnerowi – jednostronna – też nie zabezpiecza kobiety. Może się przecież zdarzyć, iż mężczyzna eksperymentuje przyjmowanie narkotyków w iniekcjach lub jest od nich uzależniony. Może się zdarzyć, iż utrzymuje także kontakty seksualne z mężczyznami lub najzwyczajniej w świecie zdradza swoja partnerkę z innymi kobietami.

Zabezpieczenie przed HIV stanowi tylko bezwzględna wzajemna wierność obojga partnerów, którzy nie byli zakażeni w momencie rozpoczęcia wspólnego życia seksualnego.
W badaniach prowadzonych na świecie, ale także w danych pochodzących z Polski, wykazano, iż wiele kobiet uległo zakażeniu przez swojego pierwszego i jedynego partnera seksualnego, często męża. Niektórzy mężczyźni sami nie byli świadomi zakażenia. Ale czasem po prostu nie powiedzieli o tym partnerce.

Ryzyko zakażenia HIV kobiet sprzedających usługi seksualne jest znacznie większe. Wpływa na to liczba kontaktów seksualnych, często bez zabezpieczenia (niektórzy klienci skłonni są zapłacić więcej za usługę wykonaną bez prezerwatywy), a także bardziej ryzykowne techniki seksualne. Warto przy tym pamiętać, iż osoby zarabiające sprzedażą usług seksualnych nie mają motywacji do wykonywania testów w kierunku zakażenia HIV.

Od kilku lat w polskim kodeksie karnym znajduje się paragraf mówiący, że „kto świadomie naraża drugą osobę na ryzyko zakażenia HIV, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.
Jeżeli osoba sprzedająca usługi seksualne nie będzie wiedziała o swoim zakażeniu, wówczas nikt nie będzie jej mógł oskarżyć o świadome narażanie klientów. Warto też wiedzieć, że to nie tylko osoby sprzedające swe usługi mają dbać o zdrowie swoich klientów. To klienci powinni być świadomi ryzyka, jakie niesie za sobą korzystanie z płatnych usług seksualnych.

Ryzyko zakażenia mężczyzny w kontaktach heteroseksualnych jest znacznie mniejsze niż kobiety. Ryzyko zakażenia mężczyzny jest jeszcze mniejsze wtedy, gdy został poddany obrzezaniu w dzieciństwie lub wcześniej młodości (przed 20 rokiem życia). Obrzezanie jest procedurą chirurgiczną, która poza USA, Kanadą, Australią i Koreą Południową ograniczona jest do specyficznych grup kulturowych i etnicznych. Badania kliniczne prowadzone w Afryce wykazały, że obrzezanie chroni mężczyzn w 50 – 60% przed zakażeniem HIV w kontaktach heteroseksualnych. Wynik ten sprawił, że nawet Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca obrzezywanie mężczyznom, przede wszystkim w krajach rozwijających się, jednocześnie przypominając o konieczności używania prezerwatyw. W Polsce jednak raczej trudno spodziewać się upowszechnienia tej procedury, gdyż w naszej historii obrzezanie bywało groźniejsze dla życia niż jakakolwiek choroba przenoszona droga płciową.
dr n. med. Dorota Rogowska-Szadkowska.