HCV

W jaki sposób dochodzi do zakażenia wirusem HCV

Do zakażenia wirusem HCV może dojść podczas bezpośredniego kontaktu z zakażoną krwią nosiciela. Wtedy gdy zakażona krew nosiciela tego wirusa dostaje się do naszego krwioobiegu. Najczęściej podczas transfuzji krwi, zabiegów chirurgicznych, tam gdzie sprzęt był źle wysterylizowany, poprzez używanie wspólnej igły do iniekcji (np. narkomani stosujący dożylne środki odurzające), u stomatologa. Zakażenia podczas wizyty u fryzjera, czy kosmetyczki wydają się być mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe. Brak jest w tym przedmiocie konkretnych dowodów. Bardzo częstym miejscem zakażeń szpitalnych, wirusem HCV, są pracownie endoskopowe. Wszędzie tam, gdzie naruszona zostaje struktura skóry (np. studia tatuaży), istnieje prawdopodobieństwo zakażenia. Jednak znakomita większość zakażeń (około 70 %) miała i ma niestety nadal miejsce w placówkach służby zdrowia.

Ponieważ wirus hepatitis C jest znany dopiero od 1989 roku, a dokładne badania na jego obecność wśród dawców krwi wykonuje się powszechnie dopiero od połowy 1992 roku, wszyscy ci, którzy mieli przed rokiem 1993 wykonaną transfuzję krwi, powinni się przebadać na obecność przeciwciał HCV ! Takie badanie może uratować Wam życie. Trenujący kulturystykę młodzi ludzie, którzy pod kontrolą lekarza, lub samodzielnie biorą anaboliki metaboliczne, powinni jak najszybciej wykluczyć u siebie możliwość istnienia hepatitis c, ponieważ w przypadku stosowania środków hormonalnych i współistniejącym wirusowym zapaleniu wątroby szansa przeżycia kilkunastu lat może być niewielka. Podobnie apeluję do tych, którzy spożywają duże ilości alkoholu, w przypadku gdybyście mieli HCV, to marskość wątroby spotkać Was może dużo wcześniej, niż w sytuacji gdy wątroba zmaga się z samym alkoholem. Takie połączenie, jak alkohol + HCV jest zabójcze! Niestety hepatitis c jest chorobą trudno rozpoznawalną, prawie bezobjawową aż do końcowego stadium, gdy mamy już do czynienia z marskością, lub rakiem wątroby. HCV jest odporny na wysoką temperaturę, ginie dopiero w procesie sterylizacji w temperaturze powyżej 140 ° C, a poza organizmem potrafi przetrwać do 3 tygodni…

Nie ma jednak możliwości zakażenia się od nosiciela podczas normalnych kontaktów codziennych, a nawet poprzez kontakty seksualne prawdopodobieństwo zakażenia jest niskie i wynosi około 3 % w 25 letnim współżyciu monogamicznym. Inne doniesienia naukowe szacują, że prawdopodobieństwo zakażenia poprzez stosunki seksualne wynosi poniżej 1 %. Nie wykryto jak dotąd wirusa w ślinie, ani w innych płynach fizjologicznych, jak sperma, wydzielina pochwy. Nie musimy więc zmieniać obyczajów seksualnych. Należy jednak przedsięwziąć daleko posunięte środki ostrożności, jeżeli chodzi o używanie osobistych przedmiotów zakażonego, takich jak szczoteczka do zębów, cążki i nożyczki do paznokci, maszynka do golenia itp.

Wszystkie te przedmioty, gdzie mogą się znajdować, nawet śladowe ilości zakażonej wirusem krwi. Należy także zwrócić uwagę podczas wizyty np. u fryzjera, aby za każdym razem zmieniał on dla każdego nowego klienta żyletkę w maszynce do golenia, czy „brzytwie” z wymiennym wsadem tnącym. W basenie Morza Śródziemnego, zachorowalność na hepatitis C jest znacznie nasilona z powodu m.in. właśnie zakażeń u fryzjerów, którzy nie zmieniają każdorazowo narzędzi do golenia. Uczulić pragnę również osoby korzystające z usług kosmetyczki, doradzam, aby wszystkie zabiegi odbywały się w specjalistycznych gabinetach kosmetycznych, a nie u koleżanki, po pracy, gdzie przyjmuje ona po godzinach i jest taniej. W zakładzie kosmetycznym kosmetyczka sterylizuje sprzęt, w domu nie ma raczej na to warunków, ponieważ nawet wygotowanie sprzętu nie gwarantuje jego jałowości. Wirus HCV ginie dopiero w temperaturze około 140 stopni Celsjusza. Wirus HCV ginie także poddany większości środków dezynfekcyjnych, jak np. chlor, czy spirytus.

Wynika z tego, że opłacamy w zakładzie kosmetycznym, naszą polisę ubezpieczeniową na zdrowie i życie. Zapytajcie się drogie panie, o formę dezynfekcji i sterylizacji sprzętu w Waszym zakładzie, zmieńcie zakład na inny, „czystszy”, jeżeli zauważycie jakiekolwiek braki higieny sanitarnej u „Waszej” kosmetyczki. Sprzęt powinien być sterylizowany w temperaturze około 220 stopni Celsjusza. Należy także domagać się użycia przez personel służby zdrowia każdorazowo sprzętu jednorazowego, lub wysterylizowanego podczas przeprowadzania jakichkolwiek badań, czy zabiegów. Dopytujmy się o rodzaj dezynfekcji aparatów endoskopowych, w pracowniach gdzie wykonuje się np. gastroskopię. Podczas tego badania aparaty te mają styczność z zakażoną krwią i żółcią. W oddziałach dializ, gdzie ilość zakażonych pacjentów wynosi do 30 %, a personelu medycznego w granicach nawet 10 %, należy zwrócić szczególna uwagę na to, czy na danym oddziale znajduje się osobne stanowisko do dializowania osób zakażonych HCV. Wszyscy dializowani powinni wykonać badania w kierunku wykrycia u siebie przeciwciał, ponieważ są w grupie podwyższonego ryzyka zakażenia wirusem hepatitis C.

W przypadku skaleczeń i drobnych ran, gdzie następuje nawet minimalne krwawienie, zakażony HCV powinien sam się opatrzyć, a korzystając z pomocy innych powinien dopilnować, aby osoba pomagająca mu założyła jednorazowe rękawiczki (gumowe, lateksowe). Nie można się zarazić HCV dotykając krwi chorego, gdy na naszym ciele nie ma zranień, pęknięć naskórka, itp. Ratownicy pogotowia, pracownicy służby zdrowia, powinni każdorazowo zmieniać takie rękawiczki, przechodząc do kolejnego pacjenta. Nie wolno tego lekceważyć ani robić wyjątków, ponieważ może to doprowadzić do nowych zakażeń wśród innych, zdrowych pacjentów. Chciałbym w tym miejscu uczulić wszystkich przypadkowych świadków wypadków, gdzie ofiara takowego znacznie krwawi, aby zawsze pomyśleli, że dana osoba może być nosicielem HCV, lub innych chorób, którymi możemy się zarazić poprzez kontakt z krwią chorego. Dlatego np. tak ważne jest dla naszego dobra posiadanie w apteczce samochodowej rękawiczek jednorazowego użytku. Ratując komuś życie nie musimy narażać bezsensownie własnego zdrowia i życia, chyba że jest to nieodzowne podjęcie ryzyka.

Prawdopodobne jest zakażenie dziecka przez matkę, która jest nosicielem wirusa hepatitis C, prawdopodobieństwo to jest niskie, szacuje się je na około 5%, a przyczyna zakażeń, ich geneza nie jest do końca wyjaśniona. Prawdopodobnie dochodzi w tych rzadkich przypadkach do zakażenia okołoporodowego, albo jeszcze przed porodem. Nie jest natomiast (prawdopodobnie) możliwe zakażenie, poprzez naturalne karmienie dziecka piersią, doniesienia przeprowadzonych badań naukowych w tym zakresie wykluczają możliwość obecności wirusa w mleku matki (niektóre badania są jednak sprzeczne), ponieważ jednak zakażenie poprzez spożycie mleka matki przez dziecko, w którym byłby nawet obecny wirus, jest równie mało prawdopodobne, jak istnienie jego samego w mleku. Reasumując, można dojść do wniosków, że poprzez karmienie naturalne dziecka, przez zakażoną matkę jest bezpieczne i nie niesie ze sobą żadnych zagrożeń dla dziecka.

 

Jarek Chojnacki


Czy prawidłowy poziom transaminaz (Alat i Aspat) wyklucza obecność zakażenia HCV ?

Nie. Wiele osób, u których nawet doszło już do przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C, poziom prób wątrobowych kształtować się może na poziomie referencyjnym.
Wyniki Aspat i Alat są miernikiem stanu uszkodzenia i złej pracy wątroby, jednak nie wykluczają one, ani nie przesądzają o istnieniu HCV we krwi.

Czy można zarazić się poprzez kontakty seksualne?

Jak dotąd nie udowodniono, że ta droga zakażenia jest w ogóle możliwa. Jest to bardzo mało prawdopodobne. Szacuje się, że w związku monogamicznym, heteroseksualnym, trwającym 25 lat, gdzie partnerzy nie używają prezerwatyw szansa na zakażenie się jednego z partnerów od drugiego wynosi około 1 – 3%.
Nie zaleca się więc szczególnie zmian nawyków, czy upodobań seksualnych.


LECZENIE HCV

Rozporządzeniem z dnia 18 czerwca 2015 roku Ministerstwo zdrowia wprowadziło nowy program leczenia przewlekłego zapalenia wątroby typu c bez użycia interferonów, za pomocą:

Viekirax – składający się z 3 substancji przeciwwirusowych:
ombitasvir + parytaprevir + rytonavir – lek firmy Abbvie
+
Exviera – zawierający: dasabuvir, lek firmy Abbvie.

– z Rybawiryną (Rebetol, Copegus, inne?) lub bez Rybawiryny.

Charakterystyki produktów leczniczych (2 nowych leków) są dostępne u nas:
Viekirax
Exviera

Rozporządzenie wchodzi w życie od od 1 lipca 2015 r., terapie przysługują wszystkim chorym z genotypem 1. lub 4. oraz stwierdzonym włóknieniem wątroby za pomocą FibroScanu® (elastografii) lub biopsji.

Szczegóły w załączniku do Rozporządzenia Min. Zdrowia – B_71.

Wreszcie pacjenci, którzy obawiali się wykonania biopsji mogą zastapić ja Fibroscanem, natomiast nie wiemy jak będzie wyglądała sprawa refundacji tego badania, bo nie każdego niestety stać na wydatek rzędu około 320-350 zł.

Terapie skuteczne praktycznie u około 100% pacjentów, bez względu na przebieg poprzednich terapii, bez względu czy byli uprzednio leczeni, czy też nie byli. Czy mieli zupełny brak odpowiedzi na interferon (non responders), czy mieli nawrót wiremii po terapii IFN (relapsers), czy częściową odpowiedź (partial response).

Lekarze już dziś mówią, że leczenie hepatitis c staję się nudne – wszyscy na nie odpowiadają. 🙂

Terapia praktycznie pozbawiona skutków ubocznych, trwająca 3 miesiące (lub 6 miesiecy – przy genotypie 1a i 4 gdy u pacjenta zdiagnozowano marskość wątroby), bez zastrzyków, bez konieczności stosowania leków obniżających gorączkę i p/bólowych i bez monitorowania obrazu morfologii krwi – a co za tym idzie: bez stresu, że terapia będzie przerwana zaraz tylko gdy spadną wartości HGB czy WBC.

W porównaniu do terapii IFN+RBV rzekłbym: istna sielanka.

Cena dla szpitali, o której już ćwierkają ptaszki – ok. 60 000 zł za 1 terapię – sugerować może, że leczenie będzie się odbywać bez jakiś większych klolejek. Dostępność bedzie można porównać do sytuacji obecnej w dostępie do terapii 2-lekowej (IFN i RBV – koszt leków ok. 30-40 000 zł) – czyli średnio 1-2 lata oczekiwania (to tylko moje przewidywania)

Wszystko to wskazuje, że pacjenci z HCV w końcu doczekali się skutecznej, krótkotrwałej i pozbawionej skutków ubocznych terapii, bez konieczności wykonywania inwazyjnego badania stanu wątroby (biopsja), którą można zastąpić Fibroscanem i być może też terapii ogólnie i łatwo dostępnej.

Gdybym wiedział, że będzie taka sytuacja w 2015 r. to chyba poczekałbym z moimi terapiami w latach 2000-2004 r. te 11 lat. 🙂 Owszem wyleczyłem się, ale jakim kosztem…

Leczenie będzie wyglądało następująco:

Przy najbardziej popularnym genotypie w Polsce 1B – terapia trwająca 12 tygodni, za pomocą:

– Viekirax i Exviera
– Viekirax i Exviera + Rybawiryna – przy marskości wątroby

Przy genotypie 1A terapia:
– Viekirax i Exviera i Rybawiryna trwająca 12 tygodni
– Viekirax i Exviera i Rybawiryna trwająca 24 tygodnie przy marskości wątroby

Przy genotypie 4. terapia:
– Viekirax i Rybawiryna 12 tygodni
– Viekirax i Rybawiryna 24 tygodni – przy marskości wątroby

Pacjenci po przeszczepie wątroby, 24 tygodnie:
– Viekirax, Exviera i Rybawiryna – przy genotypie 1.
– Viekirax i Rybawiryna – przy genotypie 4.

Niestety pominięto grupę zakażonych HCV z genotypem 3. Szkoda, bo grupa tych zakażonych jest nieliczna, ale są wśród nich tacy, którzy nie odpowiedzieli na leczenie w terapii interferonowej – i nie ma dla nich jak na razie żadnego rozwiązania problemu zdrowotnego, niektórzy z nich mają marskość wątroby.

Mam nadzieję, że nie jest to ostatnia aktualizacja „programu leczenia przewlekłego zapalenia wątroby typu C” w terapiach bezinterferonowych i że Ministerstwo Zdrowia doda do tego programu pominięte leki (Harvoni, Sovaldi) oraz pominięte grupy Pacjentów – szczególnie z genotypem 3. – gdzie 24 tygodniowa terapia PEG IFN i RBV wcale nie przynosi takich rewelacyjnych rezultatów, jak to było przewidywane i jak to ma miejsce przy genotypie 2.

 

Jarek Chojnacki – data publikacji: 30 czerwca 2015 roku.
info: http://www.prometeusze.pl