HYDEPARK > OPOWIEDZ NAM SWOJĄ HISTORIĘ

Historia może przestroga.

(1/1)

KubaBob:
Witam, na wstępie chciałbym powiedzieć, że nikogo nie pouczam ani nie chce kierować życiowo, a tym bardziej zabraniać.

Wszystko jest Dla ludzi.

Nie będę podawać swoich danych, chciałbym tylko powiedzieć, ze jestem przed 30tka.
-Historia-
Od zawsze dość odważnie stąpałem po świecie miałem kilka partnerek seksualnych, tylko zawsze brakowało mi w życiu adrenaliny, czy to skoki ze spadochronem, wspinaczki, skok na bungee. Nigdy wcześniej nie wiedziałem nic o portalu z kobietami za pieniądze, cała sytuacja zmieniła się w tym roku, gdy usłyszałem o pewnym portalu, pewnie domyślacie się jakim. Oczywiście miliony pytań, jak, co i czy to bezpieczne.. mam znajomych co od lat korzystają i ciągle są zadowoleni, są tacy co nigdy by nie poszli.. Ja wybrałem się, pierwszy raz okolice maja-czerwca na masaż z miłym zakończeniem. W miarę jedzenia rośnie apetyt i w okolicach początku października postanowiłem mocniej przyatakować, po przeczytaniu kilku komentarzy na temat Pani wybrałem się, stosunek odbył się tak, że Pani najpierw(nie wiem czy to dobre określenie) pobawiła się penisem, następnie nałożyła prezerwatywe, zrobiła fellatio, a później umawialiśmy seks +- 20-30minut trwało uniesienie. Wyskoczyłem przerażony, nie podobało mi się to co zrobiłem i poleciałem pędem do domu się umyć, po 3dniach zaczęło mnie strasznie swędzieć tam na dole, co skutkowało przenikliwym surfowaniem w internecie, po przeczytaniu masy chorób które mogłem się nabawić zlał mnie pot. Od tamtej pory nie spałem normalnie ani jednej nocy a minęły prawie 2miesiace. Swąd bardziej nabrzmielał aż strasznie wysuszyło mnie tam na dole - decyzja biegnę do wenerologa, badania podstawowe, nic nie wynalazło, dostałem odpowiedź, ze mam czekać 6tygodni do badań, bo tyle zajmuje wyrośnięcia czegokolwiek. Kilka telefonów na telefon zaufania hiv/aids tam mnie uspokajali, tak samo jak tu na forum, ze nawet nie było zagrożenia.. ale głowa mówi swoje, to jest straszne ale prawdziwe jakie figle płata nasza głowa.. po 3tygodniach od tego stosunku objawy... biały nalot na języku, gorączki, bóle - wtedy psychicznie czułem się najgorzej, wręcz już nastawialem się na to, ze jakimś cudem zostalem zarazony.. tak się bałem ale okazalo sie, ze Covid 19. Powiem wam, ze najbardziej chora sytuacja w życiu, kiedy uśmiechasz się na pozytywny wynik testu na covida. Po 7tygodniach od seksu, swędzenie nadal, dodatkowo bardzo intensywne pieczenie członka po oddaniu moczu, albo po wytrysku, no nikt by nie wytrzymał tyle czasu bez zrobienia sobie dobrze. Pieczenie takie, ze 2dni w nocy chodzenie po domu, bo ulezec nie idzie i tabletki przeciwbólowe nie pomagają na to. Scenariuszy milowy, jak zostałem zwolniony ze wszystkich izolacji i kwarantann, pędem jak pies zwolniony ze smyczy poleciałem się badać, do prywatnego lab.. zrobiłem testy w kierunku hiv/kiła/rzezaczka/hcv/wzw typ b i C/ Chlamydia trachomatis Iga i igg/ A także posiew moczu i ogólne moczu.. wszystkie wyniki na minus, A posiew moczu z ogólnym elegancko.. Z wielkim wręcz zdziwieniem skonsultowalem się z lekarzem który skierował mnie do centrum badań chorób wenerycznych i innych ciekawych zjawisk. Poszedłem tam i zrobili wymazy z członka wbijając szpilki do środka(coś nieprzyjemnego, po tym sikasz jakbyś strzelał laserem)
I powiedziano mi, ze wyniki na Chlamydie z krwi to mogę se wsadzić głęboko, bo oni tylko badają z próbki moczu co jest najbardziej wiarygodne. No I teraz niecierpliwe czekanie na wynik i jaka bakteria przenikła, wg lekarza to na 80% Chlamydia, tylko drapie się po głowie jakim cudem skoro wszystko oprócz dotyku ręka było w prezerwatywie, chyba ze przede mną był ktoś i larwa nie umyla nawet rąk, ale nie wiem czy to tak by się przeniosło. Ktoś jakieś pomysły, to proszę napisać... przechodząc do podsumowania moich opinii
Nie warto iść na takie coś, albo dobrze to przemyśleć, bo nie każdemu może się zdawać jak to wszystko można przeżyć.
Sama usługa to jednak pryszcz, wydać te 200-300zl, później wrazie wyrośnięcia czegoś, badania i inne duperele sięgają już tysiaczka.. I choćby procent zarażenia hiv jest minimalny, to i tak siedzi tylko to w głowie jako temat numer jeden.. nie wiem kiedy wylecze się z tego wszystkiego, chciałbym o tym zapomnieć bo nawet spieprzylo mi to całe święta i mam nadzieję, ze szybko się wylecze i zapomnę, bo powiem szczerze, ze ząb tak nie przeszkadza od pieczącego k*tasa u faceta. Powoduje to takie anomalie w głowie, ze nie wiadomo co ze sobą zrobić. Wesolych swiat. :)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

Idź do wersji pełnej