Autor Wątek: COVID  (Przeczytany 2355 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Roxor05

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
COVID
« dnia: 12-Lis-2020, 23:23:43 »
Cześć, czy któryś z Was (HIV+) zakaził się wirusem Sars-Cov-2?

Jak przeszliście zakażenie? Ile z tym walczyliście? I jakie mieliście obiawy?

Offline Roxor05

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: COVID
« Odpowiedź #1 dnia: 17-Lis-2020, 16:36:40 »
Tylko ja przez to przeszedłem? 😆😅🙈

Offline kam_0402

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Mężczyzna
  • Witaj :)
Odp: COVID
« Odpowiedź #2 dnia: 20-Lis-2020, 18:47:30 »
Tylko ja przez to przeszedłem? 😆😅🙈
możesz podzielić się doświadczeniem - i jak u ciebie to wyglądało i przebuegało?
1. Truvada+Rezolsta +Biseptol 960 (X.2016 - VI.2017)
-- X.2016 // CD4 - ~30 // VL ~250tys
-- XI.2016 // CD4 ~120 // VL ~230
-- II.2017 // CD4 ~145 // VL <20
-- VI.2017 // CD 179 // HCV ujemne

2. Descovy+Rezolsta+Bispetol 960 (VI.2017 - 15.XII.2017)
-- VIII.2017 // CD ~185
-- XII.2017 // CD ~500

3. Descovy+Rezolsta (16.XII.2017 - 3.V.2019)
-- IX.2018 // CD ~350
-- IV.2019 // CD ~420

4. S** (4.V.2019 - ...)

Offline Karmel

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Witaj na forum PLUSiMINUS
Odp: COVID
« Odpowiedź #3 dnia: 22-Lis-2020, 12:22:39 »
Ja tez jestem ciekawy, napisz co i jak ..

Offline Roxor05

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: COVID
« Odpowiedź #4 dnia: 24-Lis-2020, 01:57:38 »
Żeby było kolorowo wspomnę że miesiąc przed zakazeniem byłem u zakaznika, i pokazał mi moje limfocyty- pech tak chciał że ilość limfocytów z niewiadomego powodu spadła mi o 200sztuk do wartości 280, ale wiremia nadal niewykrywalna. Możliwe, że przez przeziębienie czy coś...

Pomyślałem, jak mnie teraz Covid złapie to pewnie po mnie. I serio, byłem w myślach przygotowany na wszystko.

Mnie zaczęło się w pracy 2.11- lekkie niewinne pochrząkiwanie. 3.11 podwyższona temperatura i nadal niewinny lekki sporadyczny kaszelek.

4.11 wstaje do pracy. Helikopter! Temperatura 38.7.
Dzwonię, że nie przyjdę. Tego samego dnia telefon do rodzinnego, po opisaniu objawów od razu skierowanie na test. Kwarantanna z automatu.

5.11 - 10.11 chyba były najgorsze. Wtedy miałem takie apogeum choroby. Codziennie rano dzień zaczynałem z temperaturą 37.6 a wieczorami dobijałem do 39.
Do tego płytki oddech- pierwszy raz miałem coś takiego. Nie mogłem w pełni nabrać powietrza w pluca, tylko do połowy, a jeśli chciałem to zrobić na siłę, to w tchawicy czułem łaskotanie, które wymuszało automatycznie uporczywy kaszel. Taki stan mi i towarzyszył prawie tydzień. Od 10.11 to jak tanie zaczęło ustępować, a w zamian za to pojawiły się nocne duszności. Oprócz bezsensowności która wybudzala w środku nocy, budził też duszący kaszel, a do tego problem ze złapaniem tlenu. Sposób na to jest taki by spać na brzuchu z poduszką pod klatką piersiową i głową skierowaną lekko do dołu. Miałem takie 3 noce do 13.11. pomyślałem skoro mam skończyć izolacje 17.11, to nie ma szans że mi to w 3-4 dni przejdzie.

Myliłem się. W końcu od 13.11 gorączka zaczęła ustępować, cieszyłem się jak murzyn bateryjką, kiedy 13/14.11 pod wieczór miałem tylko 38.0st  :D z dnia na dzień temperatura osiągała coraz niższe pułapy i kaszel ustępował. Duszności zniknęły.

Zależność w jest taka, że im wyższa gorączka tym bardziej kaszel był nasilony, przy 39.st szło płuca wypluć, a przy temperaturze 38.0 czy 37.3 już miałem dobre samopoczucie że spokojnym oddechem.

I tak do 17.11 temperatura rzeczywiście spadła mi do normalnej 36.6, lekki kaszel został do teraz, ale podobno jeszcze trochę będzie się utrzymywał.

Mój przypadek nie był przypadkiem najgorszym, ale też nie był to przypadek skompoobjawywy, raczej dość ciezki.

Przeszedłem przez to gorzej niż moja 53-letnia mama palaczka papierosów od 35 lat, której teraz zupełnie nic nie jest. U niej trwało to nie cały tydzień, ok 5 dni. U mnie trwało to ponad 2 tygodnie i nadal mam kaszel.(ona miała objawy typowo grypopodobne, bóle mięśni, oslabienie, bez duszności kaszlu i gorączki)

Podobnie jak ja przeszedł przez to mój 55letni tata.



Najgorsze jest w tej chorobie to że nie wiadomo czego się spodziewać kolejnego dnia, bo przy vovidzie są chustawki nastrojow- jeden dzień wydaje się być lepiej od poprzedniego, a kolejny nie masz siły wstać z łóżka.

Ja jak zaraz po urodzeniu ciężko chorowałem na zapalenie płuc, do tego HIV więc, trochę się bałem o swoje życie. Niestety Covid wszedł mi na pluca o czym świadczyły te duszności i płytki oddech między innymi.

Na szczęście obyło się bez hospitalizacji.

Offline Roxor05

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: COVID
« Odpowiedź #5 dnia: 24-Lis-2020, 02:01:14 »
A jeżeli chodzi o leczenie tego, to w sumie leczysz się na własną rękę.

Ja brałem Wit D 4000jm 1 x dziennie
Wit C 1000jm 3 x dziennie
Selen , cynk Wit A, Wit E 1 x dziennie
Dużo pić- np herbata z miodem i cytryną 2 dzbanki dziennie

Offline Roxor05

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: COVID
« Odpowiedź #6 dnia: 24-Lis-2020, 02:02:07 »
Witaminy nadal biorę w tych samych dawkach. Do skończenia opakowań

Offline BuenaIdea

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 201
  • Witaj na forum PLUS i MINUS
Odp: COVID
« Odpowiedź #7 dnia: 24-Lis-2020, 19:50:40 »
Z tym Covid to jest różne. Ja nie mam HIV, ale 9 dni miałam temperature 39+. Potem przez 6 dni totalne osłabienie, jak doszłam do kuchni czy łazienki to musiałam odpocząć. Też powietrze mogłam w do połoy tylko wdychać. Przez tydzień budziłam się z krwią w ustach. Więc czy jest się plus czy minus to nie ma znaczenia. Wszystkim życzę zdrowia 😉

Offline Roxor05

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: COVID
« Odpowiedź #8 dnia: 25-Lis-2020, 14:34:47 »
Ja też tak myślę.

Czysta loteria, każdy trochę inaczej przechodzi z tego co widzę jak ludzie na forum piszą. Jeden ciężej drugi słabiej, nie ma znaczenia czy HIV czy cukrzyk, czy nerki czy wątroba, czy pali czy nie pali...

Trzeba przejść na własnej skórze i sprawdzić.

Offline Draxxx

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 204
  • Płeć: Mężczyzna
  • cmon!
Odp: COVID
« Odpowiedź #9 dnia: 26-Lis-2020, 10:08:07 »
Żeby było kolorowo wspomnę że miesiąc przed zakazeniem byłem u zakaznika, i pokazał mi moje limfocyty- pech tak chciał że ilość limfocytów z niewiadomego powodu spadła mi o 200sztuk do wartości 280, ale wiremia nadal niewykrywalna. Możliwe, że przez przeziębienie czy coś...

Pomyślałem, jak mnie teraz Covid złapie to pewnie po mnie. I serio, byłem w myślach przygotowany na wszystko.

Mnie zaczęło się w pracy 2.11- lekkie niewinne pochrząkiwanie. 3.11 podwyższona temperatura i nadal niewinny lekki sporadyczny kaszelek.

4.11 wstaje do pracy. Helikopter! Temperatura 38.7.
Dzwonię, że nie przyjdę. Tego samego dnia telefon do rodzinnego, po opisaniu objawów od razu skierowanie na test. Kwarantanna z automatu.

5.11 - 10.11 chyba były najgorsze. Wtedy miałem takie apogeum choroby. Codziennie rano dzień zaczynałem z temperaturą 37.6 a wieczorami dobijałem do 39.
Do tego płytki oddech- pierwszy raz miałem coś takiego. Nie mogłem w pełni nabrać powietrza w pluca, tylko do połowy, a jeśli chciałem to zrobić na siłę, to w tchawicy czułem łaskotanie, które wymuszało automatycznie uporczywy kaszel. Taki stan mi i towarzyszył prawie tydzień. Od 10.11 to jak tanie zaczęło ustępować, a w zamian za to pojawiły się nocne duszności. Oprócz bezsensowności która wybudzala w środku nocy, budził też duszący kaszel, a do tego problem ze złapaniem tlenu. Sposób na to jest taki by spać na brzuchu z poduszką pod klatką piersiową i głową skierowaną lekko do dołu. Miałem takie 3 noce do 13.11. pomyślałem skoro mam skończyć izolacje 17.11, to nie ma szans że mi to w 3-4 dni przejdzie.

Myliłem się. W końcu od 13.11 gorączka zaczęła ustępować, cieszyłem się jak murzyn bateryjką, kiedy 13/14.11 pod wieczór miałem tylko 38.0st  :D z dnia na dzień temperatura osiągała coraz niższe pułapy i kaszel ustępował. Duszności zniknęły.

Zależność w jest taka, że im wyższa gorączka tym bardziej kaszel był nasilony, przy 39.st szło płuca wypluć, a przy temperaturze 38.0 czy 37.3 już miałem dobre samopoczucie że spokojnym oddechem.

I tak do 17.11 temperatura rzeczywiście spadła mi do normalnej 36.6, lekki kaszel został do teraz, ale podobno jeszcze trochę będzie się utrzymywał.

Mój przypadek nie był przypadkiem najgorszym, ale też nie był to przypadek skompoobjawywy, raczej dość ciezki.

Przeszedłem przez to gorzej niż moja 53-letnia mama palaczka papierosów od 35 lat, której teraz zupełnie nic nie jest. U niej trwało to nie cały tydzień, ok 5 dni. U mnie trwało to ponad 2 tygodnie i nadal mam kaszel.(ona miała objawy typowo grypopodobne, bóle mięśni, oslabienie, bez duszności kaszlu i gorączki)

Podobnie jak ja przeszedł przez to mój 55letni tata.



Najgorsze jest w tej chorobie to że nie wiadomo czego się spodziewać kolejnego dnia, bo przy vovidzie są chustawki nastrojow- jeden dzień wydaje się być lepiej od poprzedniego, a kolejny nie masz siły wstać z łóżka.

Ja jak zaraz po urodzeniu ciężko chorowałem na zapalenie płuc, do tego HIV więc, trochę się bałem o swoje życie. Niestety Covid wszedł mi na pluca o czym świadczyły te duszności i płytki oddech między innymi.

Na szczęście obyło się bez hospitalizacji.


O kurczę...współczuje takiego ciężkiego przebiegu covida :/   Ja przechodziłem już na początku marca... ale u mnie to był suchy kaszel , nie jakiś mega uciążliwy , do tego trochę osłabiony byłem pierwsze 3 dni i straciłem smak i zapach totalnie lecz nie miałem kataru ani zatkanego nosa, nie miałem też gorączki , tylko raz chyba wieczorem 37 stopni i dreszcze... tak po 1,5 tygodnia wszystko przeszło, mój partner tez tak samo przechodził jak ja, w tym samym czasie zachorowali tez jego koledzy z pracy , jego dodatkowo bolały mięsnie ( on nie jest plusem )    Tak czy inaczej dobrze,  że masz to już za sobą ;) zdrówka życzę !!

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1852
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: COVID
« Odpowiedź #10 dnia: 26-Lis-2020, 19:09:39 »
Ja miałem jedynie cieknący nos przez 3 dni.
28/01/21
CD4 = 1418
VR = target not detected

NIE ODPOWIADAM NA PRYWATNE WIADOMOŚCI!!!

Offline Roxor05

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: COVID
« Odpowiedź #11 dnia: 26-Lis-2020, 23:05:05 »
Cieszę się że przez to przeszedłem. Podobno drugim razem przechodzi się lżej :)

Oby drugiego razu nie było, ale już wiem czego się spodziewać 😜