HYDEPARK > OPOWIEDZ NAM SWOJĄ HISTORIĘ

Czy możliwy "+"

(1/2) > >>

zywiol:
Witam szanowne grono, opiszę swoją sytuację, bardzo proszę o wyrozumiałość, a nie jechanie po mnie mimo tego co poczyniłem, o czym niżej.
Na wstępnie wspomnę, że ponad 10 lat temu miałem lekka grzybicę stopy (wydaje mi się, że z uwagi na fakt bardzo częstego uczęszczania na basen), nie wyleczona do końca i czasami powracająca...
Moja historia zaczęła się tak:
Lekko ponad 5 lat temu na moim wieczorze kawalerskim, na którym ostro pojechaliśmy z alko koledzy wykupili mi panienkę w agencji towarzyskiej. Tylko przez mgle pamiętam, że stosunek był bez gumy. Na następny dzień zauwazylem rozdarty napletek... Więcej ryzykownych sytuacji w moim całym życiu brak.
Ze względu na moją ostra fobie z pobieraniem krwi, zapisałem sie na wizyty u psychiatry. Zażywałem leki przeciwlękowe, aby zrobić test... Ale nawał obowiązków w pracy, życiu powoli skłonił mnie do sytuacji zapomnienia o wieczorze kawalerskim i potencjalnie bardzo wysokim ryzykiem.
Nie miałem żadnych objawów o.ch.r., po pół roku pojawił się grzyb w miejscu intymnym. Czy nie za szybko? Moja higiena w miejscach intymnych nie była na najwyższym poziomie, bardzo mocno zawsze się pociłem, wmowilem sobie, że to od tego. Czasami stosowałem maść clotromizolum, ale tylko zapobiegawczo, nigdy dość długo żeby wyleczyć grzyba, który co jakiś czas wracał.
Natomiast teraz najgorsza część. Od dnia zakażenia odbyłem z żoną wydaje mi się, że być może ze 100-200 stosunków oczywiście bez zabezpieczenia, urodziła nam się dwójka zdrowych dzieci. Żona oczywiście robiła testy w ciąży i również "-"
U mnie do tej pory żadnych dodatkowych objawów, covid przeszedłem bezobjawowo, przeziębienia bardzo rzadko, rany goją sie poprawnie.
Sielanka trwała w najlepsze. Piękna żona, kochane dzieci, wir pracy i obowiązków, budowa domu itp., aż nagle pojawia się u mnie ropień odbytu, wraca wspomnienie.
Z racji mojej fobii z pobieraniem krwi zamawiam dwa testy różnych producentów na wymaz ze śliny, na które jeszcze czekam.
Samo czekanie i myśli doprowadzają mnie do kiepskiej sytuacji psychicznej, bardzo kiepskiej.
Jak myślicie, że pomimo tylu stosunków z żoną, zdrowych dzieci, brak innych objawów duze szansę, że jednak nie będę "+"?
Przepraszam za chaotyczny post, pisze go pod wpływem alkoholu (inaczej wieczoru nie przetrwał) i mega stresem. I proszę bez jechany.
Zdrówka dla wszystkich

noniewiem:
Na forum dowiesz się ze:
- hiv jest słabo zakazny (ogólnie rzecz mówiąc bo zależy to od okolicznosci)
- są przypadki (nawet na forum) że on był nieświadomym + bez leczenia a jego dziewczyna się nie zakaziła
- musiałbyś mieć pecha / szczęście żeby po jednym razie złapać hiv i po 200 razach nie zakazić żony

Nie mniej życie to nie matematyka a Ty miałeś realne ryzyko zakazenia dlatego musisz zrobić test.

Polecam anonimowy test w PKD. Nie potrafię zrozumieć strachu przed igłami, ale boisz się bardziej igly czy pozytywnego wyniku testu ? Ja przegrałem pol roku życia po pozytywnym wyniku testu domowego. Pol roku deprechy i strachu dlatego najlepiej idź na test z żyły (IV generacja testu). Zastanów się czy bardziej boisz się igly czy fałszywego plusa. Dla bezpieczeństwa test zrob półtora miesiąca po szczepieniu Covid. Szczepionka może wygenerować fałszywy plus . Pozdrowienia i powodzenia.

zywiol:
Bardziej chodziło mi, że ryzyko zakażenia miałem przez rozcięty podczas stosunku napletek, oraz infekcje bakteryjna jak ropień odbytu.
Jednakże zdaje sobie sprawę, że to nie matematyka.
Co do pobierania krwi to mdleje nawet jak widzę, że jest pobierana u innych osób, straszna fobia. Z plusem z tego co wyczytałem na tym forum zauważyłem, że można normalnie żyć. Najgorsze chyba tylko początki, aby się z tym oswoic.

Wojciech1211:
Panie zywiol - nie dublujemy tematów;)

noniewiem:
Ryzykiem jest sam sex bez gumy i należy wykonać test.
Jeśli miałeś sex bez gumy a w dodatku miałeś otwarte rany na penisie to logiczne jest ze ryzyko było jeszcze większe. To że żonę masz zdrową daje Ci nadzieję że wszystko jest OK, ale nie daje Ci gwarancji. Istnieje szansa że Ty miałeś mega pecha i wyłapałeś przyjaciela a żona miała mega szczęście.

Zrób test i daj znać.
Zdaję się ze temat powinien zostać przeniesiony do "Nurtujących pytań". Jeśli admini się zgadzają to proszę o wykonanie tej operacji.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej